Tim Hughes

Tim Hughes

Tim Hughes jest brytyjskim liderem uwielbienia, piosenkarzem, autorem tekstów i duchownym anglikańskim. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora ds. uwielbienia w Holy Trinity Brompton, dużym kościele anglikańskim w centrum Londynu. Od tego czasu został wyświęcony na pastora w Kościele Anglii i mianowany wikariuszem St Luke's, Gas Street Birmingham.

Tim prowadzi Worship Central, międzynarodowe centrum szkolenia i zasobów służących kultowi. Hughes jest autorem wielu piosenek, które są śpiewane na całym świecie, w tym nagrodzonych Dove Award "Here I Am to Worship", "Happy Day", "Beautiful One", "Jesus Saves", "At Your Name" i "The Way".

Hughes rozpoczął swoją karierę muzyczną w 1997 roku, kiedy został zaproszony przez Mike'a Pilavachi do prowadzenia uwielbienia na festiwalu Soul Survivor. Po odejściu Matta Redmana z Soul Survivor Watford Church, Hughes zastąpił go na stanowisku pastora uwielbienia. W 2005 roku przeniósł się do Holy Trinity Brompton, anglikańskiego kościoła w centrum Londynu, gdzie pełnił funkcję dyrektora uwielbienia. W 2015 roku wraz z rodziną przeprowadził się do Birmingham, gdzie założył i obecnie prowadzi Gas Street Church.  Jest członkiem Compassionart, organizacji charytatywnej założonej przez muzyka Martina Smitha, frontmana zespołu Delirious? Hughes, autor hymnu uwielbienia Here I Am To Worship, zajął miejsce jako jeden z najważniejszych współczesnych liderów uwielbienia i autorów tekstów piosenek. Pasją Tima Hughesa jest to, że liderzy uwielbienia "trzymają się tego, co prawdziwe", kiedy podążają swoją drogą uczniostwa przed Bogiem i ludźmi.  Pochodzący z Wielkiej Brytanii Tim podkreśla znaczenie pisania muzyki uwielbieniowej opartej na Biblii i szczerze porusza kwestie odpowiedzialności w życiu lidera uwielbienia. W praktyczny i inspirujący sposób Tim wzywa nas, byśmy jako wielbiciele podążali naprzód, w kierunku Bożego tronu.

"Moim głównym powołaniem jest bycie liderem uwielbienia. Dla mnie najważniejszy jest mój kościół lokalny, regularne prowadzenie uwielbienia w niedzielę i szkolenie innych liderów uwielbienia. Tak się złożyło, że napisałem kilka piosenek, które zostały udokumentowane i rozeszły się nieco szerzej. Ale myślę, że nawet gdybym przestał pisać piosenki, gdybym już nigdy nie napisał żadnej piosenki, nadal prowadziłbym uwielbienie. Dla mnie nigdy nie chodziło o bycie artystą. Zawsze chodziło o pisanie pieśni, które mógłbym wykorzystać w nabożeństwie uwielbienia i mam nadzieję, że inni też będą mogli".